Jak wiedzą wtajemniczeni i nie tylko oni to kanadyjskie miasto Vancouver nazywane jest „Hollywood Północy”. Okazuje się jednak, że i największe miasto kraju klonowego liścia może spokojnie pretendować do takiego miana. W poniższym artykule przedstawiamy jakie filmy kręcono w Toronto, nakręcone na przestrzeni wielu lat. Miasto to jest na tyle specyficzne, że często odgrywało rolę amerykańskich lokalizacji, ale nie tylko…
Robocop (2014)
To kolejny remake klasyki sci-fi z roku 1987. Owszem, zebrał on znacznie mniej pochlebne recenzje od oryginału, zwłaszcza wśród fanów pierwotnej serii. Nie zmienia to faktu, że miasto Toronto błyszczy w tym wypadku prawdziwie żywym blaskiem na ekranie. Futurystyczne i nieco utopijne w odbiorze uliczki dzielnicy przemysłowej zastępowały dzielnie amerykańskie Detroit. I wyszło naprawdę dobrze! Pojawiały się wówczas także zdjęcia aktora Joela Kinnamana, pozującego w technologicznym kombinezonie na tle ulicy College Street, słynącej ze sztuki naściennej. Był klimat…
Niesamowity Hulk (2008)
Tak, niesamowity świat Marvela też zawitał do miasta Toronto. Nikt się chyba nie spodziewał, że po początkowych scenach nakręconych w Rio de Janeiro, akcja przeniesie się do kanadyjskiego Toronto właśnie. Na ekranie widzimy most Cherry Street, są też piękne ujęcia Morningside Park, a kulminacyjna scena walki między bohaterem-potworem, a złoczyńcą odbywa się na Yonge Street przed kultową skądinąd knajpką Zanzibar Tavern. No i znowu, krytycy nie piali z zachwytu, ale nie zmienia to faktu, iż sympatyczny zielony bohater w anturażu Toronto zarobił wiele milionów dolarów na biletach.
Pamięć Absolutna (2012)
Jest to oczywiście remake głośnego obrazu science fiction z Arnoldem Schwarzeneggerem. Ta wersja z Colinem Farrellem, jest amerykańsko-kanadyjską kooperacją i wiele scen nakręcono właśnie w kanadyjskim Toronto. Na kliszy filmowej oglądać możemy między innymi Roy Thomson Hall – salę koncertową w samym środku dzielnicy rozrywkowej na King Street oraz Metro Convention Centre (centrum wystawowe) u stóp kultowego CN Tower (553 metry wysokości).
Swoistą ciekawostką jest również wykorzystanie przestrzeni w pełni wyposażonej, ale nigdy nie otwartej stacji metra Lower Bay Station.

X-Men (2000)
Pozostańmy jeszcze przez moment na poletku zarezerwowanym dla Marvela. Opowieść o mutantach wiele scen zawdzięcza urokom miejskim Toronto. Widać tutaj sprytne wykorzystanie wnętrz zamku Casa Loma (ten plan zdjęciowy jeszcze wróci), ale polskich widzów najbardziej zainteresują sceny przedstawiające Polskę z lat 40-tych XX wieku. Kręcono je bowiem na Distillery District – wyłączonej z ruchu kołowego historycznej dzielnicy z urokliwymi budynkami dawnej destylarni whisky z XIX wieku.
Jeżeli więc będziesz w Toronto, przespaceruj się tamtejszymi brukowanymi uliczkami. Nie brakuje tam restauracji, barów i butików z turystycznymi pamiątkami.
Resident Evil: Afterlife (2010)
Czyli przenosimy się teraz do opętanego plagą zombie miasta Raccoon City, w które już tradycyjnie (prawie) wcieliło się Toronto. Sporo scen zrealizowanych zostało w plenerach i wnętrzach Wydziału Farmacji Uniwersytetu w Toronto oraz kampus uniwersytetu w Scarborough. Przy okazji przypomnijmy, że w części drugiej filmowej serii (podtytuł Apocalypse), twórcy przedstawili nawet karkołomne lądowanie helikoptera na szczycie ratusza w Toronto. Pozostaje tylko żal, że Milla Jovovich nie mieszka na stałe w Toronto…
Pacific Rim (2013)
Krytycy pisali, że to wiele hałasu o nic, ale widzowie byli zachwyceni spektaklem. Monster movie z prawdziwego zdarzenia, w reżyserii Guillermo del Toro, który pokochał na tyle Toronto, iż w nim zamieszkał. Tym razem filmowcy zaczarowali do tego stopnia, że ulicę Elizabeth Street zamienili w przedmieścia Tokio. Warto dodać, ze „Pacific Rim” to najdroższy film, jaki kiedykolwiek nakręcono w kanadyjskim mieście.
Chicago (2002)
No i wreszcie jakaś produkcja oscarowa! I od razu duża kontrowersja, bo rolę tytułowego miasta zagrało znowu Toronto. Zrobił się spory szum w prasie na ten temat, ale to tylko pomogło musicalowi. Lśni na ekranie na przykład budynek rządowy Ontario Legislative Building w miejskim parku Queens Park. Wykorzystano także neogotycki zamek Casa Loma, który swoją drogą jest bardzo wart zwiedzenia.
Canada Life Building, czyli zabytkowy budynek biurowy w Toronto z 1929 roku wcale nie kończy długiej listy lokacji, które zagrały w oscarowym hicie (6 statuetek, 13 nominacji).




