Toronto to miasto, które wielu Polakom kojarzy się głównie z emigracją. Ale warto spojrzeć na nie z perspektywy turysty. To metropolia, gdzie nowoczesne wieżowce sąsiadują z XIX-ieczną zabudową, a w jeden dzień można zjeść ramen, napić się włoskiego espresso i obejrzeć zachód słońca nad jeziorem Ontario. Brzmi zachęcająco? Zanim zacznie się pakować walizkę, warto wiedzieć, ile kosztują wycieczki do Toronto.
Koszty lotów do Toronto z Polski
Loty z Polski do Toronto nie należą do najtańszych, ale nie trzeba też rozbijać skarbonki. Ceny biletów w obie strony zwykle mieszczą się w granicach 2200–3500 zł. W promocjach można zejść nawet do 1700 zł, choć wtedy trzeba się liczyć z przesiadkami i dłuższym czasem podróży.
Najwięcej zapłacisz latem – w szczycie sezonu ceny potrafią sięgnąć 4500 zł. Bezpośrednie połączenia oferuje LOT z Warszawy, co jest wygodne, ale często droższe. Alternatywą są loty z przesiadkami przez Frankfurt, Amsterdam, Paryż czy Londyn. Warto wcześniej śledzić ceny na porównywarkach i ustawić alerty – różnice potrafią być spore nawet z tygodnia na tydzień. Jeśli będziesz to sprawdzać, może udać Ci się zaoszczędzić do kilkuset złotych.
Ceny hoteli w Toronto
Z noclegami w Toronto jest tak, że im bliżej centrum – tym drożej. Zakwaterowanie w Toronto potrafi solidnie nadszarpnąć budżet. Miasto nie należy do tanich, a ceny hoteli bywają zaporowe, zwłaszcza w sezonie letnim i w okolicach dużych wydarzeń (np. TIFF – Toronto International Film Festival we wrześniu).
Jeśli chcesz spać w Downtown, czyli w promieniu spaceru od CN Tower, Harbourfront i najważniejszych muzeów, musisz liczyć się z wydatkiem przynajmniej 700 zł za noc w skromnym hotelu i ponad 1000 zł w hotelu o lepszym standardzie. Czasem tańsze opcje znajdziesz, ale nierzadko będą miały wspólną łazienkę lub wygląd godny hostelu sprzed dwóch dekad.

Alternatywą są dzielnice Toronto dobrze skomunikowane z centrum, jak North York, The Annex, Roncesvalles Village czy Leslieville. Znajdziesz tam więcej Airbnb, prywatnych kwater i mniejszych hoteli, w cenach 300–600 zł za noc. Dojazd metrem zajmuje zwykle 20–30 minut, co przy dobrej organizacji nie jest wielkim problemem.
Jeśli jesteś solo i zależy Ci na budżecie, rozważ hostele. W Toronto nie ma ich dużo, ale niektóre są przyzwoite – za łóżko w pokoju wieloosobowym zapłacisz od 150 do 250 zł. Warto jednak rezerwować z wyprzedzeniem – dobre i tanie opcje szybko znikają.
Ceny jedzenia w Toronto
Toronto to jedna wielka mieszanka kultur, co widać na każdym rogu – w kuchni wietnamskiej, indyjskiej czy koreańskiej. Można jeść tanio, można drogo – wszystko zależy od wyboru.
Kawa z kanapką w sieciówce to wydatek rzędu 30-40 zł, co jest zbliżone do polskich cen. Lunch na mieście to 50-60 zł, chyba że trafisz na food trucka, wtedy prawdopodobnie zmieścisz się w 40 zł. Kolacja w średniej klasy restauracji to już wydatek rzędu 100–150 zł za osobę – bez wina. W topowych miejscach z autorską kuchnią rachunek potrafi przekroczyć 300 zł.
Jeśli planujesz gotować, zakupy w supermarketach typu No Frills czy FreshCo pozwalają utrzymać budżet w ryzach – na tydzień dla jednej osoby wystarczy 300–400 zł.
Ceny atrakcji w Toronto
Niektóre atrakcje kosztują naprawdę sporo, inne są zupełnie darmowe. Wejście na CN Tower to wydatek ok. 150 zł, a jeśli chcesz przejść się po zewnętrznej krawędzi wieży (EdgeWalk), będzie to kosztować 800 zł. Wstęp do Ripley’s Aquarium – 130 zł, Casa Loma – ok. 110 zł. Royal Ontario Museum to kolejne 110 zł.
Jeśli planujesz odwiedzić kilka atrakcji, opłaca się kupić Toronto CityPASS. Kosztuje około 430 zł, ale obejmuje wejścia do pięciu najpopularniejszych miejsc i daje realną oszczędność.
Z drugiej strony – są miejsca, które nic nie kosztują. Spacer po Distillery District czy Kensington Market, prom na Toronto Islands (bilet to ok. 35 zł w obie strony), darmowe dni w galeriach i muzeach – wszystko to da się wpisać w plan bez wydawania fortuny.
Transport po Toronto – ile kosztuje poruszanie się po mieście
Choć Toronto jest ogromne, jego komunikacja miejska działa sprawnie i pozwala bez problemu przemieszczać się między dzielnicami. System TTC (Toronto Transit Commission) obejmuje metro, tramwaje i autobusy. Za bilet jednorazowy zapłacisz 3,35 CAD (czyli ok. 11–12 zł), ale jeśli planujesz kilka przejazdów dziennie, opłaca się kupić kartę PRESTO i doładowywać ją według potrzeb.
Dostępne są także bilety dzienne (ok. 40 zł) i tygodniowe (ok. 150 zł), które pozwalają na nielimitowane przejazdy. Miasto jest też dobrze przystosowane do rowerzystów – system rowerów miejskich Bike Share Toronto kosztuje od 8 zł za dzień, choć przy dłuższych trasach lepiej rozważyć plan tygodniowy.

Taksówki i Ubery są dostępne, ale nie należą do tanich – za 15-minutowy przejazd zapłacisz zwykle od 40 do 80 zł, w zależności od pory dnia i natężenia ruchu.
Ceny wycieczek do Toronto
Jeśli ktoś nie chce organizować wyjazdu samodzielnie, pozostaje opcja wycieczki z biurem podróży. Tygodniowy pobyt z przelotem, noclegami i transferami to koszt od ok. 8500 do 11 000 zł za osobę. Czasem jest to tylko przelot i zakwaterowanie bez wyżywienia, czasem pakiet obejmuje też zwiedzanie i opiekę pilota.
Popularne są również wycieczki objazdowe po wschodniej Kanadzie – Toronto, Wodospad Niagara, Ottawa, Montreal – takie opcje to już wydatek rzędu 12 000–14 000 zł.
Osobną kategorią są rejsy z Toronto po Wielkich Jeziorach – drogie (15 000 zł i więcej), ale skierowane do bardziej wymagających podróżników.
Czy Toronto to drogi kierunek?
Jeśli planujesz tydzień w Toronto na własną rękę i nie celujesz w luksusy, realnie trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 8000–9500 zł za osobę. Można taniej, można drożej – wszystko zależy od stylu podróżowania. To nie jest najtańszy kierunek na świecie, ale też nie jest niedostępny. Szczególnie jeśli złapiesz dobrą okazję na lot i nie boisz się metra.
Toronto to miasto, które najlepiej odkrywa się spacerując, podglądając codzienne życie mieszkańców i zaglądając w mniej turystyczne zaułki. A te często okazują się najciekawsze i co najważniejsze – są darmowe!




